KS. JERZY ZAPRASZA

AKTUALNOŚCI Z DOMU IM. ŚW. JP II

Kiedy ktoś chce zniszczyć religię, najpierw atakuje kapłanów, gdyż tam gdzie nie ma kapłana,
nie ma już ofiary Mszy św., nie ma kultu Bożego.  św. Jan Maria Vianney

 

 

 

 

>>  DOM ŚW. Jana Pawła II  - foto

 

Dom  posiada 28 mieszkań, kaplicę, pomieszczenia i salę gościnną, jadalnię, hospicjum, salę rehabilitacyjną, windę oraz miejsca garażowe w piwnicy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jesień 2018 r.

100 rocznica niepodległości

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Widok z mojego tarasu. 

 

Czy może być lepsze położenie naszego Domu?

 

 

 

 

 

                 

 

 

W marcu 2019 r. została ustawiona kapliczka

z piękną figurką Matki Bożej z Dzieciątkiem.

 

 

 

 

 

 

 

 

                 

 

Nowości - zobacz: ISKIERKI /niżej/

 

 

Mieszkańcy naszego Domu

 

 

.

 

Ks. Jacek Grochal, proboszcz we Władysławowie 13 lat /od 25 VI (19 VII) 2018/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. Waldemar Krawczak, proboszcz w Smogulcu 4 lata, w Dębowie 5 lat /od 25 VI 18/

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. mgr Janusz Sawicki, proboszcz parafii św. Łukasza w Bydgoszczy 8 lat, w Łochowie 18 lat /od 25 VI 18/

Ks. Janusz też lubi psy.

 

 

 

 

 

 

 

Ks. Roman Zaborowski, proboszcz w Żołędowie 18 lat /od 7 III 18/

Śp. Roman odszedł do Pana w święto Przemienienia Pańskiego 6 VIII 18 r.

Jezu Zmartwychwstały weź Go do swej chwały.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. dr prałat Mirosław Kiedzik kapelan hospicjum im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki i Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy /od 1 II 18/

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. płk w stan. spoczynku Tadeusz Łukaszczyk, Kapelan uczelni wojskowych, autor artykułów naukowych z pedagogiki i etyki oraz kilku książek (m.in. WIERNOŚĆ ZAGROŻONA i ROZMOWY GÓRECKICH DĘBÓW). Proboszcz parafii wojskowej w Chełmnie n/Wisłą, w Legnicy i Morągu na Warmii. Notariusz Sądu Biskupiego /od 14 IX 17/

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. Roman Janka, proboszcz w Nieżychowie 13 lat, w Bydgoszczy w par. pw. Św. Krzyża 6 lat /od 1 VIII 17/

Śp. Roman odszedł do Pana 24 VIII 17 r. Jezu Zmartwychwstały weź Go do swej chwały.

 

 

 

 

 

 

 

Ks. dr prałat kan. ppor. Zygmunt Zaborowski, Proboszcz w Kaczorach 1 rok,  w  Sławsku Wielkim 6 lat. Moderator Wyższego Seminarium Duchownego w Bydgoszczy; Ojciec Duchowny; Prezes SWPK DB.  Wykładowca i Ojciec Duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Sankt Petersburgu (Rosja). Współzałożyciel Niemieckiej Fundacji na rzecz pomocy Seminarium. Tłumacz, Redaktor i Wydawca tłumaczeń na język rosyjski książek teologiczno-biblijnych. /od 27 VI 17/.

9 V 2003 r. ks. Zygmunt przeżył w Sankt Petersburgu swój „dramatyczny dzień zwycięstwa”. Na ulicy został pobity przez skinheadów do nieprzytomności. Najbardziej ucierpiała jego twarz; musiano zszywać rany i operować kości twarzy, które na skutek uderzeń popękały i lekko się przemieściły.

 

 

 

 

 

 

 

Ks. kanonik Maciej Gutmajer, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Bydgoszczy 33 lata. Budowniczy kościoła i twórca parafii. Diecezjalny egzorcysta /od 26 VI 17/.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. prałat Adam Kątny, proboszcz w Występie k/Nakła 14 lat, w Więcborku 12 lat /od 1 VI 17/.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. kanonik Bogumił Stachowiak, dziekan nakielski, proboszcz w Paterku 25 lat - budowniczy kościoła /od 17 X 16/.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. Andrzej Ostrowski, proboszcz w Grzybowie 5 lat, w Osieku n/Not. 5 lat i w Rynarzewie 12 lat /od15 X 16/.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. ppor. Andrzej Śliwarski, proboszcz w Brudzewie 7 lat i w Radziczu 2 lata /od 27 VI 16/

 

 

 

 

 

 

 

Od 1 lutego 2016 r. jest w naszej wspólnocie ks. kanonik Roman Jakubowski, proboszcz m.in. w Sośnie 4 lata, w Szubinie /par. św. Andrzeja Boboli/ 2 lata i w Wysokiej l9 lat - dziekan dekanatu Wysoka /od 1 III 16/

 

 

 

 

 

15 grudnia 2015 roku wprowadzili się do nas: ks. kanonik Hieronim Krawczyński, proboszcz w Kaczorach - 24 lata /budowniczy kościoła/ - dziekan dekanatu Wysoka

25 XII 2016 r., jako pierwszy z naszego Domu, odszedł do Pana.

Jezu Zmartwychwstały, weź Go do swej chwały.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. prałat Franciszek Nowakowski, proboszcz w Chlewiskach  - 4 lata, w Wysokiej - półtora roku i w Bydgoszczy w par. pw. św. Józefa - 23 lata - dziekan dekanatu Bydgoszcz VI /od 15 XII 15/

 

Na zdjęciu ks. Franciszek w swoim pokoju z naszymi Siostrami

 

 

 

 

 

 

 

ks. Grzegorz Radzisz - proboszcz z Krostkowa - 33 lata /od 1 VII 15/

Mistrz Polski księży w swojej kategorii wiekowej przez kolejnych 24 lata w tenisie stołowym.

 

 

 

 

 

 

 

 

ks. Wiesław Jachnik - proboszcz z Drzewianowa - 5 lat /od VI 2015/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. Leonard Polley - proboszcz z Orla - 26 lat; wicedziekan dekanatu Mrocza /od III 2015/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierwszym mieszkańcem tego Domu /od 2 III 2015 r./ jest ks. ppor. Andrzej Gierjatowicz - proboszcz w Śmielinie - 10 lat /budowniczy plebanii/.

W naszym Domu mieszkają też Siostry, Dyrektor Domu ks. Maciej Kulczyński oraz ks. Jerzy Ptach /od 1 VII 15/ - proboszcz ze Śmiłowa - 35 lat, który na tę stronę zaprasza.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. Maciej Kulczyński, Dyrektor Domu

Z-ca Dyrektora Caritas Diecezji Bydgoskiej

 

 

 

 

 

 

Nasz dom prowadzą trzy wspaniałe siostry zakonne - hinduski. Są to Siostry Służebnicy (Satyaseva) Prawdy Bożej, Katechistki Rodzin. Założyła je w Indiach Matka Regina Woroniecka pochodząca z Bydgoszczy. Siostry te: s.Vinneya, s. Gracja i s. Elżbieta patrzą na nas z załączonego wyżej zdjęcia. Nie wyobrażam sobie lepszych sióstr. Są na swoim miejscu. Są dla nas darem Opatrzności Bożej.

 

 

 

 

 

 

 

Siostry wraz z gośćmi ze Śmiłowa

Siostry opiekują się nami

 

 

 

 

 

 

i trwają na modlitwie.

 

 

 

 

 

 

 

Księża dbają o swe zdrowie.

 Są przecież potrzebni. Służą pomocą w różnych parafiach.

 

 

„Piękno życia kapłańskiego polega na tym, że nikt z kapłanów nigdy nie jest niepotrzebny” - powiedział abp Henryk Muszyński, Prymas Polski..

 

 

 

 

 

 

Powyższy obraz z ołtarza naszej kaplicy jest kopią:

Mathis Gothard Nithard, zwany Grnewald "Ukrzyżowanie", olej na desce, ok. 1515, część ołtarza z Isenheim Muzeum Unterlinden, Colmar.

Ten obraz poraża realizmem, z jakim przedstawiono cierpienie Jezusa. Jego poorane chłostą, zakrwawione ciało i wykrzywione dłonie wywierają ogromne wrażenie. I choć obraz powstał pięćset lat temu, nasuwają się skojarzenia z filmem "Pasja" w reżyserii Mela Gibsona.

Krzyż dzieli obraz na dwie części. Z lewej strony artysta pokazał ból i cierpienie, z prawej - znaczenie i sens Ofiary.
Z lewej strony Matka Boża mdleje, osuwając się w ramionach św. Jana Apostoła. Poniżej modli się św. Maria Magdalena. Głowy wszystkich wszystkich tych osób są wygięte w tym samym kierunku, co głowa zbawiciela. Maria Magdalena powtarza gest Maryi, a Jan ma przymknięte oczy i uchylone usta, tak samo jak umierający Chrystus. Wszyscy oni cierpią razem z Nim.

Po prawej stronie stoi św. Jan Chrzciciel. W rzeczywistości nie było go pod krzyżem, w dziele Grnewalda pełni on jednak rolę komentatora. U jego stóp stoi baranek z krzyżem, którego krew spływa do kielicha. To symboliczne wyrażenie sensu ofiary Chrystusa. Właśnie Jan Chrzciciel powiedział o Jezusie: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata" (J 1, 29).

Jan pokazuje palcem wiszącego na krzyżu Zbawiciela, a w drugiej ręce trzyma otwartą księgę. To Biblia, z której łaciński cytat artysta umieścił nad ręką świętego" "Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał" (J 3, 30). Te słowa Jana Chrzciciela to motto dzieła i wskazówka dla nas wszystkich. Każdy z nas powinien wypowiedzieć je dla siebie. I głęboko przemyśleć...

Z dwu stron środkowej sceny Ukrzyżowania, na dwóch podłużnych tablicach namalowani są święci Sebastian i Antoni Pustelnik.

 

 

 

 

 

 

 

Symbole ŚDM: Krzyż i Ikona.

 

 

U nas

i w Karmelu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkaniom towarzyszą dwa szczególne znaki Krzyż Światowych Dni Młodzieży i ikona Matki Bożej Wybawicielki Ludu Rzymskiego (Salus Populi Romani) przekazane młodzieży przez Jana Pawła II. Symbole te są obecne w czasie obchodów centralnych ŚDM, a podczas przygotowań pielgrzymują po kraju, w którym młodzi mają się spotkać. Krzyż i ikona gromadzą na modlitwie i adoracji tysiące młodych ludzi. Wskazują prawdziwy cel Światowych dni Młodzieży tj. głębsze poznawanie Jezusa w tajemnicy Odkupienia oraz zawierzenie swojego życia opiece Matki Bożej.

 

 

 

 

 

Pierwsza kolęda w naszym domu

 

Na kolędę zaprosiliśmy ks.Tadeusza Putza, proboszcza parafii, na której terenie znajduje sie nasz dom. Po wspólnej modlitwie w refektarzu, ks. Tadeusz odwiedzał nas w pokojach oraz je poświecił. Na zakończenie była wspólna wieczerza.

 

 

 

 

 

 

 

Triduum sacrum 2016

 

 

 

W Triduum Paschalnym uczestniczyli pracownicy Caritas oraz woluntariusze wraz ze swymi rodzinami.

 

 

 

 

 

 

 

Oto drzewo Krzyża,

 na którym zawisło Zbawienie świata

 

>> TRIDUUM PASCHALNE W DOMU ŚW. JPII

 

 

 

 

 

 

 

 

Konferencja o działalności naukowej Benedykta XVI  

 

W Bydgoszczy 6 kwietnia został zainaugurowany cykl seminariów nt. działalności naukowo-badawczej kard. Ratzingera i Benedykta XVI. W wydarzenie wpisała się międzynarodowa konferencja „Chrześcijańska koncepcja Europy i Polski w perspektywie nauczania kard. Josepha Ratzingera/Benedykta XVI". Odbyła się ona w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy.

 

 

 

 

 

 

W gościnie u ks. Romana.

 

 

 

Ks. Roman i ks. Leonard

w pokoju u ks. Grzegorza

 

 

 

 

Z okazji imienin ks. Jerzego

w jego pokoju

 

 

 

 

 

 

Goście ze Śmiłowa

 w Pokoju Spotkań /27 IV 16/

 

 

 

 

 

 

 

 

Dzień Flagi - 2 maja 2016

 

 

Gdy na naszym domu zatrzepotała flaga, otrzymałem SMS-a:

"Piękna sprawa!!! Bo Polska i Polak brzmi dumnie".

 

 

Polska flaga

na tarasie u ks. Jerzego /3 - 4 maja 2017/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY      

 

 

Przed ŚDM 3 dni gościliśmy Hindusa o. Gunę, który jest misjonarzem w Kanadzie. Przyjechał z Kanady z 30-osobową grupą. Jest on kuzynem naszej siostry Elżbiety.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ornat - dar dla naszego Domu od Pielgrzymów do Medjugorje /8 - 18 VIII 16/.

20 bm. ks. Roman poświecił go i odprawiliśmy Mszę św.

@ Jak miło zobaczyć twarze sympatycznych Kapłanów. Tak sobie myślę, że młodzieńcy z rocznika 1940 do 1945 dobrze trzymają się. /Marzena, 23 VIII 16/.

 

 

 

 

 

Wizytacja Sióstr w Domu im. św. JP II

 

 

Matka Generalna Sr. Theyamma Abraham z Indii wizytuje domy zakonne w Europie. U naszych Sióstr będzie przez tydzień. 25 VIII 16 r. odbyło się uroczyste spotkanie z naszym Biskupem.

 

 

 

 

 

 

W kaplicy z Matką Generalną podczas Mszy św., którą wraz z kapłanami Domu celebrował ks. prałat Wojciech Przybyła, dyrektor Caritas Diecezji Bydgoskiej. 

Jest też s. Teresa oraz p. Monika.

 

 

 

 

WIELKA POKUTA

Z udziałem ponad 100 tys. pielgrzymów na Jasnej Górze 15 X 2016 r. odbyła się  „Wielka Pokuta” czyli nabożeństwo przebłagalne za grzechy i prośba o miłosierdzie dla naszego narodu.

W tę zbożną akcję włączył się i nasz Dom. Przez 3 dni w tej intencji odprawiana była  Eucharystia, w której brali udział przedstawiciele Wspólnoty Jezusa Eucharystycznego i Maryi Niepokalanej. Po Mszy św. w kaplicy odbyło się modlitewne Jerycho.

 

 

 

 

 XXXIV Tydzień Kultury Chrześcijańskiej

 

 

Patriotyczno-chrześcijański program słowno-muzyczny,

artystów scen bydgoskich

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierwsza Pasterka

 

 

25 XII 2016 r., godz. 0.00 historyczna chwila - pierwsza pasterka w naszym Domu.

 

 

Przed ołtarzem Dzieciątko, przywiezione z Betlejem oraz  KAMIEŃ z betlejemskich pól.

 

 

 

 

 

 

Uczestnicy naszej Pasterki

 

 

 

J a s e ł k a

 

 

W uroczystość Objawienia Pańskiego 2017 r. gościliśmy  kleryków naszego bydgoskiego Seminarium Duchownego, którzy wystawili piękne jasełka.

 

 

 

 

 

 

 

 

Ks. Prymas w naszym Domu

 

 

 

8. kwietnia 17 r. niespodziewanie odwiedza nas ks. Abp Henryk Muszyński, Prymas Polski.

 

 

 

Ks. Prymas wpisuje się do Zeszytu Gości:

+Henryk J. Muszyński z serca błogosławi - 8.04.2017

 

 

 

 

 

 

 

 

                     Triduum sacrum 2017

 

 

 

Grób Pański w naszej kaplicy przygotowany przez ks. Andrzeja Ostrowskiego.

Korona z cierni przywieziona z Ziemi Świętej przez ks. Hieronima Krawczyńskiego, oraz kamień z Getsemani ze zbiorów ks. Jerzego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

13 maja 2017 r. uczciliśmy setną rocznicę objawień  fatimskich

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szafirowy (45) Jubileusz kapłaństwa

 ks. kan. Bogumiła Stachowiaka

Ks. Jubilat przewodniczy uroczystej koncelebrze w nowym złotym ornacie. Ołtarz jest przykryty obrusem przywiezionym przez nasze Siostry z Indii. Kapłani naszego domu ofiarują Mszę św. w intencji Jubilata /18 VI 17/.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szafirowy (45) Jubileusz kapłaństwa ks. prałata Franciszka Nowakowskiego

Ks. Jubilat celebrował swój Szafirowy Jubileusz

w rodzinnej parafii w Solcu Kujawskim.

 

 

 

 

 

 

Rubinowy (40) Jubileusz kapłaństwa

ks. prała Adama Kątnego

W tej podniosłej uroczystości uczestniczyło kilkadziesiąt osób z Więcborka /15 IV 18/

 

 4 lata

        

 

 

 

 

Dostęp do lasu

 

 

2 X 2017 r. przekazano nam dostęp do lasu, który przylega do naszego terenu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Imieniny Ks. Franciszka - 4 X 17

 

 

 

 

 

 

 

Kongres: Jeden świat - wiele kultur

Kujawsko-Pomorska Szkoła Wyższa w Bydgoszczy /26 - 27 X 2017/

 

 

 

 

Boże Narodzenie 2017

Spotkanie opłatkowe z zarządem SWP DB

 

 

 

Spotkanie odbyło się w naszym Domu 16 XII 17 r.

 

 

 

Wigilia - Pasterka

 

W Wigilię o 17.00 po przemówieniu ks. Bp. Jana Tyrawy, połamaniem się opłatkiem i złożeniem sobie życzeń,  zasiedliśmy do wigilijnego stołu.

 

Przed  Pasterką, której przewodniczył dyr. Domu, ks. Maciej Kulczyński, został poświecony nowy Żłóbek, ufundowany przez ks. Macieja Gutmajera

 

 

 

 

 

Jasełka

 

3 stycznia 2018 r. księża klerycy z naszego Bydgoskiego Seminarium Duchownego wystawili jasełka. Podczas jasełek m.in. zobaczyliśmy wzruszającą scenkę, w której wcielili się w biskupa Michała Kozala oraz innych więźniów Dachau.

Po jasełkach gościliśmy Kleryków oraz ich Profesorów obiadem i kawą.

 

 

 

Wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu

 

 

Wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu w naszym Domu przypada 8. stycznia i 7. lutego.

Pan Jezus jest u nas wystawiony do adoracji codziennie przed Mszą św. od 7.30 do 8.00; w niedziele od 15.00 do 16.00.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wielki Czwartek 29 III 2018 r. przywitał nas śniegiem.

"Kapłan jest człowiekiem żyjącym samotnie po to, aby inni nie byli samotni" - św. Jan Paweł II

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pożegnanie s. Elżbiety i powitanie nowych sióstr z Indii

 

 

29 VIII 18 r. odbyło się uroczyste pożegnanie s. Elżbiety, która służyła nam 3,5 roku.

S. Elżbieta wraz z dwoma nowymi siostrami z Indii (s.Archana i s.Elsy) przechodzi do ks. Biskupa.

 

 

 

 

 

 

         Iskra

Koronka na ulicach miast świata

- 28 IX 18 /Bydgoszcz, ul. Nakielska, k. Lidla/

 

 

 

 

 

 

 

Wieczerza wigilijna 2018

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W Wigilię o 16.00 po przemówieniu ks. Bp. Jana Tyrawy, połamaniem się opłatkiem i złożeniem sobie życzeń, zasiedliśmy do wigilijnego stołu.

Ks. Biskup zachęcał nas, by nie zrywać kontaktu z Parafianami, wśród których pracowaliśmy.

 

 

 

 

 

27 XII 18 r. gościmy w naszym Domu

Chór LAUDATE DOMINUM z Łochowa.

 

 

 

 

 

 

 

WARTO ZOBACZYĆ: WIDEOBLOG KS. PRAŁATA DRA ROMANA KNEBLEWSKIEGO

 

  

 

ISKIERKI Z PRASY

Rzeczpospolita: Transfobie czy antyfeminizm [Tomasz P. Terlikowski]  

W dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej" Tomasz P. Terlikowski wspomina o zasadach kwalifikowania do zawodów sportowych. Pisze o wypowiedzi mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Sharron Davies, która w Moskwie oznajmiła, że "zasady te muszą opierać się na płci biologicznej, a nie genderowej". Terlikowski dodaje: "a jako że płeć jest kwestią płynną to prędzej czy później przyjdzie czas, gdy ktoś oznajmi, że kobietą jest tylko na zawodach, a prywatnie pozostaje mężczyzną, albo przynajmniej po karierze sportowej powróci do swojej płci biologicznej. (…) Stratne będą na tym kobiety i sport" - czytamy.

Abp Gądecki: pedofilia jest problemem społecznym  

Przyzwyczailiśmy się do hasła „pedofilia w Kościele”, jednak trzeba mówić tu o bardzo poważnym problemie społecznym – stwierdził przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podczas konferencji towarzyszącej opublikowaniu danych statystycznych dotyczących przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych. Arcybiskup zwrócił uwagę, że problem nie jest kwestia jakiejś konkretnej instytucji, ale jest to problem globalny.

Przewodniczący KEP zaznaczył, że nie widać chęci podjęcia problemu pedofilii w kontekście społecznym, rządowym czy samorządowym. - Co z tego, jeśli rozwiążemy problem pedofilii w Kościele, a będzie on dalej obecny w społeczeństwie – powiedział hierarcha. Wskazał, że z jednej strony tworzy się programy seksualizujące dzieci w jak najmłodszym wieku, nie mówiąc już o promowaniu pornografii, a z drugiej strony fragmentalizuje się problem pedofilii, odnosząc go wyłącznie do Kościoła. Abp Stanisław Gądecki zaznaczył, że nie jest dopuszczalne traktowanie Kościoła jako grupy przestępczej. - To w pierwszym rzędzie problem Kościoła, ze względu na jego autorytet moralny. Jednak, jeśli przemoc względem dzieci dotyczy 18 milionów na całym świecie, to ten problem nie dotyczy tylko Kościoła – dopowiedział abp Gądecki. - Przyzwyczailiśmy się, że jedynym winnym tego typu przestępstw jest Kościół. Ogólnoświatowe dane pokazują jednak, że do przemocy dochodzi w środowisku domowym, a także sąsiedzkim, w szkole, w sporcie i niestety także w środowisku kościelnym. Nie widząc tego, nie patrzymy szeroko, nie docieramy do rzeczywistego podłoża – stwierdził abp Gądecki.

Arcybiskup odniósł się także do odbytych w ostatnich miesiącach spotkań z ofiarami wykorzystywania seksualnego małoletnich w Kościele. - Nie prosiłem ich o to, by opowiadali o tym, co się wydarzyło, aby nie rozgrzebywać na nowo ich ran. Po tych wszystkich spotkaniach mogę przyznać, że są one wstrząsające dlatego, że niektórzy pokrzywdzeni są skłonni do pojednania, a sprawcy nie chcą się z nimi pojednać – powiedział hierarcha. Zaznaczył, że celem spotkań było zapytanie o wnioski, które Kościół może włączyć do swoich reguł prewencji. – Wspólnie doszliśmy także do wniosku, że trzeba zachęt kierowanych do pokrzywdzonych, żeby odważniej zgłaszali te przestępstwa. Zachęca do tego także Stolica Apostolska. Na ile jest to podejmowane przez ofiary, powinny być one w one wysłuchane przez Kościół - mówił przewodniczący KEP. Zapewnił także, że takie spotkania będą kontynuowane.

 

Niedziela: Świat się wali [Lidia Dudkiewicz]  

Trwa kryzys cywilizacji zachodniej. W imię egoistycznej „nowoczesności” i ślepego „postępu” ludzie ulegają degradacji, gwałcą prawa natury, a nawet zabijają. To działania barbarzyńskie. Czy można bowiem nazwać postępem fakt, że w majestacie prawa morduje się nienarodzone dzieci? Na świecie są nawet takie miejsca, gdzie można przeprowadzić aborcję w dziewiątym miesiącu ciąży, oraz takie, gdzie po raz kolejny skazuje się dziecko na śmierć, nie udzielając mu medycznej pomocy w przypadku, gdy urodzi się jako żywe pomimo zabiegu aborcyjnego. Kolejny problem to środowiska LGBT, które wdarły się już na polski grunt, aby na terenie szkoły indoktrynować dzieci. Wyrazem współczesnego barbarzyństwa jest niszczenie rodziny opartej na naturalnym związku kobiety i mężczyzny. Wyraźnie widać, jak świat bez Boga dziczeje pisze w „Niedzieli” red. nacz. Lidia Dudkiewicz.

 

Kielce: Modlitewne Mapowanie Miasta  

W Kielcach rusza oryginalny projekt modlitewny na Wielki Post - Modlitewne Mapowanie Miasta, skierowany do młodzieży, katechetów i dorosłych. Jest to propozycja środowiska szkolnego Zespołu Szkół Sióstr Nazaretanek.

Na podstawie mapy miasta skonstruowano mapę modlitwy przypisaną do znanych miejsc i dzięki temu zainspirować mieszkańców do modlitwy osobistej, szczególnie w okresie Wielkiego Postu. „Wiedza religijna, rozmaite spotkania, wyjazdy i studiowanie świętych ksiąg są jak najbardziej potrzebne, ale niewiele przyniosą pożytku, jeśli człowiek nie wejdzie na drogę codziennej modlitwy. Propozycja skierowana jest do młodych, którzy modlą się, ale pragną do swojego życia modlitwy dodać coś jeszcze, jakieś „małe co nieco”, żeby zacytować Kubusia Puchatka – tłumaczy prefekt kieleckiego „Nazaretu” ks. dr Stefan Radziszewski, pomysłodawca projektu. Na mapie należy wybrać pięć miejsc, które są codziennie albo często mijane w drodze z domu do szkoły. Lista nie może zawierać miejsc w linii prostej, potrzebna jest swoista przestrzeń, w której młody człowiek pojawia się regularnie i którą „musi” przemierzać. Tych pięć miejsc na mapie miasta, na pamiątkę pięciu ran Jezusa, trzeba oznaczyć własnymi nazwami biblijnymi, albo związanymi konkretnie z życiem religijnym uczestników. Plac Wolności w Kielcach nazwano „Równiną Jonasza”, ulicę Sienkiewicza – „autostradą Wielkiej i Małej Tereski”, ulicę Ściegiennego – „doliną dębów Mamre”, dworzec PKP – „zamkiem Anioła”, a plac św. Wojciecha – „twierdzą Jerycha”. Na mapie mogą pojawić się nieobowiązkowe dodatki, które inspiruje autentyczna mapa miasta, np. rzeczywisty Karmel Sióstr Karmelitanek, Karczówka jako np. Góra Syjon albo piramidy egipskie, czyli galerie Echo i Korona.

Do każdego z pięciu miejsc uczestnik przedsięwzięcia dodaje stałą modlitwę, tzn. idąc obok, w myśli modli się krótkim wezwaniem, np. na plac Wolności – niebieską Koronką, przemierzając ul. Sienkiewicza – modlitwą Teresy Wielkiej i Małej, ul. Ściegiennego – odmawia własny werset biblijny, mijając dworzec PKP – odmawia Anioł Pański lub modlitwę do św. Michała Archanioła, pl. św. Wojciecha – małe credo. W przypadku krótkiej modlitwy należy odmówić ją siedem razy, natomiast w ramach koronki jeden dziesiątek. Do Drużyny Mapy Modlitwy można przystąpić po tygodniowym przygotowaniu. Kandydat przez siedem kolejnych dni trzyma się swojej zwyczajnej modlitwy – to np. poranny i wieczorny pacierz. Dopiero wówczas wolno mu wyjaśnić/wręczyć powołanie do mapowania miasta. Ks. Radziszewski zachęca także do wykonania ukrytego „oznakowania” uczestników KMM (Kieleckiej Mapy Modlitwy), np. po dwóch czy trzech tygodniach - można wręczyć wiernemu miłośnikowi MM niebieski bądź biały (do wyboru) guzik, który nosi naszyty na lewy rękaw bluzy. To kolory Niepokalanej. - Jeżeli uzbiera się trochę miłośników Mapowania Miasta, zapraszamy na warsztaty biblijne, które kilka lat temu zostały zrealizowane w Nazarecie. Są to dwie serie po osiem spotkań (pomoc w realizacji: katedra16.30@gmail.com.) – zachęca ks. Stefan Radziszewski.

Gazeta Polska: Sport, Trzaskowski, LGBT i cenzura [wywiad z Zofią Klepacką]  

Mistrzyni i dwukrotna wicemistrzyni świata w windsurfingu, brązowa medialistka XXX Letnich Igrzysk Olimpijskich w Londynie, Zofia Klepacka dzieli się z czytelnikami doświadczeniami fali krytyki, która spotyka ją gdy publicznie sprzeciwia się np. lekcjom LGBT w szkole. Jak podkreśla, tolerancja, którą deklarują zwolennicy LGBT jest zdecydowanie wybiórcza i każdą formę krytyki traktują jako "mowę nienawiści".

 

Chcę żyć w tradycyjnej Polsce. Nasz korzenie i wartości zawierają się w słowach "Bóg, Honor, Ojczyzna". Tak zostaliśmy wychowani i tak chciałabym aby pozostało" - zapewnia Klepacka.

 

Czechy: bezpodstawnie skazany ksiądz chce wrócić do posługi  

Chcę służyć ludziom i Bogu, a powrót do kapłaństwa jest dla mnie najważniejszy – powiedział agencji ČTK ks. Adam Stanisław Kuszaj, którego sąd w Jeseniku po 8 latach uniewinnił z zarzutów seksualnego wykorzystania ministranta. Zgromadzenie salwatorianów zapowiedziało skierowanie do Stolicy Apostolskiej prośby o odwołanie nałożonej na duchownego kary suspensy.

Jeden z ministrantów (mający wówczas 16 lat) oskarżył go o to, że w 2009 roku wykorzystał go seksualnie. W 2011 roku sąd uznał winę polskiego kapłana i skazał go na pół roku więzienia, w zawieszeniu na 2 lata. Zakazał mu także pracy z osobami do 18 lat. Ksiądz Adam został suspendowany, odsunięty od pracy w parafii i pracował jako robotnik. W 2016 roku pojawili się nowi świadkowie w tej sprawie. Trzy osoby - znajomi poszkodowanego byłego ministranta, zeznały że już po wyroku skazującym księdza, słyszały od młodego człowieka w prywatnych rozmowach, iż całe oskarżenie jest nieprawdziwe i zostało przez niego wymyślone z zemsty na księdzu, który przestał dawać jego rodzinie pieniądze. Wówczas sprawa sądowa została wznowiona. Sąd zlecił ponowne badania psychiatryczne głównego świadka oskarżenia czyli byłego ministranta. Biegli po badaniach ustalili, że jego zeznania są niewiarygodne. Na niejawnej rozprawie sąd przesłuchał też nowych świadków. Według obrońcy księdza Kuszaja, dowodów na jego niewinność było więcej. Wyrok uniewinniający ogłoszono 13 lutego.

Przełożony Salwatorianów w Republice Czeskiej, ks. Leszek Rackowiak zapowiedział, że z chwilą uprawomocnienia się wyroku zgromadzenie zwróci się do Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego o zdjęcie z duchownego kary suspensy.

 

Bp Tomasik: oddzielanie Kościoła od państwa to obrażanie wierzących  

Hasło o oddzielaniu Kościoła od państwa jest obrażaniem ludzi wierzących - powiedział biskup Henryk Tomasik. Ordynariusz radomski mówił o tym na antenie Radia Plus Radom. Okazją do rozmowy była m.in. zapowiedź renegocjacji konkordatu przez Roberta Biedronia w przypadku jego wygranej w wyborach do polskiego parlamentu.

Biskup Tomasik zwrócił uwagę, że Kościół to nie tylko księża i biskupi, ale przede wszystkim ludzie wierzący. - I jeśli ktoś szermuje hasłem o oddzielaniu Kościoła od państwa mówi o odłączaniu ludzi wierzących od struktur państwowych. To pozbawianie ludzi wierzących praw do tego, by wyznając swoją wiarę, mogli uczestniczyć w życiu publicznym. Hasło o oddzielaniu Kościoła od państwa jest obrażaniem ludzi wierzących, to obelga rzucona tylu ludziom świeckim, którzy uczestniczą w budowaniu polskiej rzeczywiści - mówił ksiądz biskup. Bp Henryk Tomasik powiedział również, że oddzielanie Kościoła od państwa to także przekreślanie historii Polski. - Odłączyć Kościół od państwa to również wyłączyć Bogurodzicę z naszej historii a z literatury wszystkie elementy religijne, czyli wyznanie wiary składane przez Mickiewicza, czy Słowackiego. To też wykreślenie dorobku Sienkiewicza. Ci ludzie budowali Polskę. Ponadto dzięki podatkom katolików istnieją instytucje państwowe - stwierdził ordynariusz radomski. - Z drugiej strony nikt z księży nie chce być posłem, wójtem, burmistrzem czy prezydentem. Nikt z nas nie pretenduje do takich funkcji. Dlatego zachęcam do spokojnej debaty opartej na logice - zakończył biskup Tomasik.

Bp Ballin: za 50 lat Europa będzie muzułmańska  

Europa stanie się kontynentem muzułmańskim – uważa bp Camillo Ballin, zwierzchnik Kościoła katolickiego w Arabii Północnej. Ten włoski biskup misyjny od 50 lat żyje w krajach arabskich. Z tej perspektywy ocenia też przemiany na Starym Kontynencie.

„Można sobie wyobrazić, że za 50 lat Europa będzie niemal całkowicie muzułmańska” – powiedział bp Ballin w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Il Messaggero”. Zastrzega on jednak, że proces ten nie jest wynikiem jakiejś politycznej strategii podboju ze strony krajów arabskich. Europa stanie się muzułmańska tylko dlatego, że nie ma dzieci i że brakuje jej ideałów, które mogą się odradzać z chrześcijańskich korzeni. Muzułmanie, którzy przybywają do Europy wypełniają po prostu pewną próżnię. Mają dużo dzieci i zachowują swoje korzenie – dodaje włoski misjonarz.

Podkreśla on, że od 50 lat obserwuje on z zewnątrz, z krajów arabskich, przemiany zachodzące w Europie. Dziś zależy jej przede wszystkim na wyrzeczeniu się własnych wartości. Jest ukierunkowana na pieniądze, swych korzeni już uznaje. I to właśnie wykorzystuje islam, który ma silne wartości. Zdaniem bp Ballina islamizacja Europy rozpocznie się od północy, ale z czasem obejmie cały kontynent.

Gazeta Wyborcza: Jak być chrześcijaninem w reżimie Kima. Gułag jest ich pełen [Maria Kruczkowska]  

Maria Kruczkowska w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej" przybliża sytuacje chrześcijan w Korei Północnej. Jak czytamy, chrześcijanie zbierają się potajemnie w niedziele po domach, by po cichu odprawiać nabożeństwa. Żyją oni w głębokim zakonspirowaniu, a przemycone z Chin egzemplarze Biblii zostają podzielone na pojedyncze kartki, by łatwiej je było ukryć, lub ręcznie przepisywane. W razie zdemaskowania chrześcijan przez bezpiekę cała rodzina trafia do gwanliso, czyli obozu dla politycznie wątpliwych, z którego mało kto wychodzi żywy - przekazuje dziennikarka. Jak zauważa, liczbę chrześcijan w tym kraju trudno ustalić, ale szacunki oparte na relacjach pastorów i uchodźców mówią o 200-400 tysiącach. Kruczkowska w swoim tekście wspomina o nieoficjalnym zaproszeniu papieża Franciszka do Korei Północnej.

 

PiS chce upamiętnić zamordowanych księży Niedzielaka i Suchowolca   Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w Sejmie projekt uchwały upamiętniającej postacie księży Stefana Niedzielaka i Stanisława Suchowolca, zamordowanych 30 lat temu przez "nieznanych sprawców". Obydwaj kapłani byli wcześniej wielokrotnie nękani przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa.

Ks. Stefan Niedzielak i ks. Stanisław Suchowolec zostali zamordowani w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach w styczniu 1989 r. Ks. Niedzielak był proboszczem parafii św. Karola Boromeusza na Powązkach. W okresie okupacji niemieckiej był kapelanem łódzkiego okręgu Armii Krajowej. Uczestniczył w powstaniu warszawskim, a po zakończeniu II wojny światowej został członkiem Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. Z jego inicjatywy w latach 80. w kościele św. Karola Boromeusza powstało Sanktuarium „Poległym i Pomordowanym na Wschodzie”. Duchowny był współzałożycielem Rodziny Katyńskiej i inicjatorem ustawienia Krzyża Katyńskiego na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Wspierał także opozycję niepodległościową. Ks. Suchowolec święcenia kapłańskie przyjął w 1983 r. Został wikariuszem w parafii w Suchowoli, gdzie założył izbę pamięci zamordowanego ks. Jerzego Popiełuszki, a na cmentarzu wybudował jego symboliczny grób. Był także opiekunem duchowym jego rodziców. W 1986 r. został wikarym w parafii pw. Niepokalanego Serca Maryi na osiedlu Dojlidy w Białymstoku. Został kapelanem Konfederacji Polski Niepodległej w Białymstoku oraz podziemnej „Solidarności”.

Wobec obu kapłanów prowadzone były działania mające na celu przerwanie ich pracy na rzecz wolnej i niepodległej Polski oraz pomocy niesionej poszkodowanym opozycjonistom. Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa wielokrotnie dokonywali prób zamachu na życie obu księży. Pomimo zastraszania przez bezpiekę, obaj duchowni nie zaprzestali działań na rzecz upominania się o prawdę katyńską, o przywrócenie działalności Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, a także odprawiali Msze Święte za Ojczyznę. Ta działalność pozwalała pielęgnować i umacniać wśród Polaków wartości patriotyczne i niepodległościowe - podkreślono w projekcie uchwały. "Obaj kapłani za swoją działalność duszpasterską i patriotyczną oddali własne życie. Niestety nie udało się odnaleźć sprawców tych zbrodni" - brzmi fragment dokumentu. Wnioskodawcy uchwały apelują do Sejmu RP, aby złożył hołd bohaterskim kapłanom i tym wszystkim osobom duchownym, którzy zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach, służąc wiernie Polsce w czasie komunistycznej dyktatury. Pod projektem uchwały podpisało się 70 posłów klubu parlamentarnego PiS. Projekt został skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu komisji kultury i środków przekazu.

 

Nowe powołania po ŚDM w Panamie  

Ponad 700 chłopców i ok. 650 dziewcząt należących do Drogi Neokatechumenalnej zdecydowało się pójść za głosem powołania kapłańskiego i zakonnego pod wpływem 34. Światowych Dni Młodzieży w Panamie. Ponadto 600 rodzin postanowiło wyjechać na misje do różnych krajów. Wszystkie te decyzje zapadły na tradycyjnym międzynarodowym spotkaniu Drogi nazajutrz po zakończeniu tego wielkiego święta młodzieży. W spotkaniu, któremu przewodniczył arcybiskup Bostonu kard. Sean O’Malley, wzięło udział ok. 25 tys. młodych z całego świata.

Zebrani wysłuchali przemówienia założyciela Neokatechumenatu Hiszpana Kiko Argüello, który m.in. zwrócił uwagę, że Światowe Dni Młodzieży winny zmienić życie ich uczestników, przeobrażając je „w fascynującą przygodę”. Wskazał, że „Bóg potrzebuje chrześcijan, aby zmieniać świat, aby była głoszona Ewangelia wszystkim narodom, gdyż najważniejsze na tym świecie i w tym życiu jest właśnie głoszenie Ewangelii”. I w tym kontekście poprosił młodych mężczyzn, aby zapytali samych siebie, czy Bóg wzywa ich do kapłaństwa.

Droga Neokatechumenalna lub Neokatechumenat jest od 1964 nurtem w Kościele, mającym za zadanie wspieranie odnowy życia parafialnego w duchu Soboru Watykańskiego II przez tworzenie i prowadzenie w diecezjach i parafiach wtajemniczenia chrześcijańskiego na wzór katechumenatu pierwotnego Kościoła, czyli przygotowania do chrztu. Twórcami Drogi byli pochodzący z Hiszpanii malarz Kiko Argüello i Carmen Hernándezpież poświęcił

 

Nasz Dziennik: Gender w Davos [Ewa M. Małecka]  

Ewa M. Małecka z "Naszego Dziennika" informuje, że podczas tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos siedem wielkich korporacji ogłosiło "Partnerstwo na Rzecz Równości LGBT".

Inicjatywa uzyskała poparcie wysokiego komisarza ONZ ds. praw człowieka, który to urząd sprawuje obecnie socjalistka, dawna prezydent Chile Michelle Bachelet. Bogaci i wpływowi zwolennicy wprowadzania ideologii gender do powszechnego obiegu kultury, mają już do tego instrumenty prawne w postaci ONZ-owskich "LGBT Standards of Conduct" (Standardów zachowań). Teraz chcą "pomóc" innym firmom na całym świecie ocenić, w jakim stopniu ich działalność jest zgodna z owymi standardami i dołożyć „należytej staranności” w zwalczaniu wszelkiej "dyskryminacji". Nie kryją też, że celem jest wywarcie nacisku na wszystkie rządy i społeczeństwa, by poddały się dyktatowi aktywistów LGBT. Wszystko to dzieje się pod hasłem realizacji "praw człowieka". Zwolennicy tych rozwiązań uważają, że "osoby LGBT" powinny mieć prawo ujawniać swoją "tożsamość" również w miejscu pracy, bo to wpływa na ich produktywność. Jedna z agend ONZ, UNAIDS, opublikowała nawet w 2017 roku raport, w którym szacuje "globalne koszty dyskryminacji osób LGBT" na 100 miliardów dolarów rocznie.

 

Zabójcy ks. Popiełuszki oskarżeni ws. tzw. prowokacji na ul. Chłodnej  

Akt oskarżenia przeciwko zabójcom ks. Jerzego Popiełuszki, którzy niespełna rok przed porwaniem duchownego dokonali prowokacji w jego mieszkaniu na ul. Chłodnej, wniósł do sądu prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Informację podał Instytut Pamięci Narodowej.

Akt oskarżenia dotyczy byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa: Grzegorza P., Waldemara O. i Leszkowi N. Zarzucono im tworzenia fałszywych dowodów przeciwko ks. Jerzemu Popiełuszce w celu skierowania przeciwko duchownemu ścigania o przestępstwo.

Przestępcze działania oskarżonych, informuje IPN, polegały na nielegalnym wejściu do mieszkania należącego do ks. Popiełuszki w Warszawie przy ul. Chłodnej, pozostawieniu w nim amunicji, materiałów wybuchowych oraz ulotek i wydawnictw, których posiadanie było wówczas zabronione. Następnie przestępcy doprowadzili do ujawnienia podrzuconych materiałów w wyniku przeszukania przeprowadzonego w dniu 12 grudnia 1983 r., co skutkowało wdrożeniem przeciwko pokrzywdzonemu postępowania karnego o czyn z art. 194 kk z 1969 r.

Akt oskarżenia przeciwko byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa Departamentu IV MSW dotyczy tworzenia fałszywych dowodów. Oskarżenie takie skierował 25 stycznia do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie. 

 

Nasz Dziennik: Deprawacja w szkole [Karolina Goździewska]  

Zdaniem Karoliny Goździewskiej z "Naszego Dziennika", rośnie liczba niepokojących zjawisk w polskich szkołach, dzieci poddawane są ogromnej indoktrynacji środowisk LGBT. Wolontariusze pod hasłami tolerancji i nowoczesności stosują przemoc wobec najmłodszych, epatując drastycznymi obrazami niemoralnych zachowań, a także przekonując, że normalnością jest związek dwóch kobiet czy mężczyzn.

Jak podkreśla dziennikarka, dla rodziców najtrudniejsze jest to, że demoralizacja uczniów odbywa się bez ich wiedzy, a za pozwoleniem dyrekcji i kadry nauczycielskiej szkół, nierzadko w ramach zajęć lekcyjnych. Miejsce, gdzie dzieci mają się uczyć, staje się dla nich niebezpieczne. Są przypadki, gdy dzieci podczas tego typu zajęć dostają ataku paniki czy nawet padaczki - czytamy.

 

ORDO JURIS INSTYTUT NA RZECZ KULTURY PRAWNEJ

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zlecił pilne przeprowadzenie w szkołach lekcji o tzw. mowie nienawiści. Rekomendowane przez urzędników materiały sugerują, by uczniów sprzeciwiających się „żądaniom politycznym LGBT” piętnować jako homofobicznych głosicieli nienawiści. Docenianie dziewcząt i gotowość do stawania w ich obronie nazywane są „życzliwym seksizmem”, a osoby niechętne budowie meczetów z pieniędzy samorządowych, dzieci mają określać „islamofobami”.

Dzieci mają wstydzić się normalności

Program, odwołujący się do raportu Fundacji Batorego, służy wprowadzaniu do systemu edukacji skrajnie ideologicznych treści oraz zawstydzeniu dzieci wychowywanych w duchu tradycyjnych wartości. Poza wskazanymi powyżej przykładami, sugerowane materiały uczą o „rodzinach z rodzicami tej samej płci”, a za szkodliwy stereotyp uznają stwierdzenie, że „chłopcy nie noszą spódnic”.

Dzieci mają nauczyć się, że grupami najbardziej prześladowanymi są: walczące o aborcję feministki, homoseksualiści czy muzułmańscy imigranci. Jednocześnie pomija się lub marginalizuje rzeczywiste ofiary niechęci, takie jak dzieci z rodzin wielodzietnych, osoby niepełnosprawne, ubogie czy duchownych.

To próba przed ogólnopolską polityką deprawacji

Po tzw. warsztatach antydyskryminacyjnych czy lekcjach równości to kolejna odsłona strategii opartej na szantażu emocjonalnym. Jej celem jest uzyskanie politycznych przywilejów pod przykrywką szlachetnych intencji.

Nie mam wątpliwości, że Warszawa stała się laboratorium radykalnych grup nacisku. Zapowiedziana przez Rafała Trzaskowskiego realizacja takich projektów, jak hostel LGBT czy centrum społeczno-kulturalne dla homoseksualistów, to tylko sprawdzian przed zamierzonymi planami ogólnopolskimi. Lada chwila z takimi problemami będą się zmagać inne miasta w całym kraju. Podobne do warszawskich lekcje zapowiedziano już m.in. w Lublinie i Wrocławiu.

 

Nauka religii w szkole jest rzeczą normalną w Europie  

W 23 krajach Unii Europejskiej religia nauczana jest w szkołach publicznych, natomiast w 5 (Bułgaria, Francja, Holandia, Luksemburg i Słowenia) nauka religii odbywa się na terenie kościelnym lub tylko w szkołach wyznaniowych. Polska, gdzie nauka religii powróciła do szkół po 1989 r., wypełnia europejskie standardy w tym zakresie.

Nauczanie religii w szkołach jest istotnym osiągnięciem europejskiej kultury prawnej w dziedzinie poszanowania wolności sumienia i religii. Traktowane jest ono jako przekazywanie "kodu kulturowego" niezbędnego do zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości oraz cywilizacyjnego dziedzictwa. W zdecydowanej większości krajów UE (o tradycji katolickiej) nauczanie religii w szkole - podobnie jak w Polsce ma charakter wyznaniowy i na jej program mają wpływ określone Kościoły. W niektórych krajach (głównie o tradycji protestanckiej) nauka religii ma charakter ponadwyznaniowy, bliski religioznawstwu.

W 8 krajach UE udział w szkolnych lekcjach religii jest obowiązkowy. Są to: Austria, Cypr, Dania, Grecja, Malta, Niemcy, Szwecja i Wielka Brytania. Z kolei w 16 państwach UE udział w szkolnych lekcjach religii jest dobrowolny, w zależności od woli rodziców bądź samych uczniów w klasach ponadgimnazjalnych. Są to: Belgia, Chorwacja, Czechy, Estonia, Finlandia, Hiszpania, Irlandia, Litwa, Łotwa, Polska, Portugalia, Rumunia, Serbia, Słowacja, Węgry i Włochy. W Luksemburgu w styczniu 2015 r. wycofano religię ze szkół i zastąpiono ją nowym przedmiotem o charakterze świeckim: "Wychowanie do wartości". W niektórych państwach UE uczniowie mogą zdawać maturę z religii. Religię na świadectwie dojrzałości można otrzymać w Austrii, pięciu krajach związkowych Niemiec, Irlandii i Finlandii. Dotyczy to także Czech, mimo że religia jest tam przedmiotem dobrowolnym.

czytaj dalej…

 

 

Pomoc Kościołowi w Potrzebie: wzrosła liczba zabitych chrześcijan  

O ponad 3 tysiące w porównaniu z rokiem 2017 wzrosła w dobiegającym końca bieżącym roku liczba chrześcijan, którzy zginęli z powodu swej wiary w różnych częściach świata. Oznajmili o tym w rozmowie z Radiem Watykańskim rzeczniczka włoskiego oddziału Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP) - Marta Petrosillo i Cristian Nani - dyrektor włoskiej sekcji Open Doors (Otwarte Drzwi), innej organizacji międzynarodowej, troszczącej się o prześladowanych chrześcijan. Oboje podkreślili, że szczególną okazją pamiętania o współczesnych męczennikach jest przypadające dzisiaj, 26 grudnia, święto św. Szczepana - diakona i pierwszego męczennika nowo powstałego Kościoła.

Przedstawicielka PKwP przypomniała, że nieco ponad miesiąc temu organizacja ta ogłosiła swój najnowszy raport, z którego wynika, że obecnie prawie 300 mln chrześcijan na całym świecie jest prześladowanych a w 38 krajach są oni na różne sposoby dyskryminowani. Wielu z nich straciło życie za wiarę. W mijającym roku tendencja ta niestety się utrzymała, a nawet jeszcze bardziej się nasiliła. Papieże ostatnich pontyfikatów, począwszy od św. Jana Pawła II aż do Franciszka, wielokrotnie zwracali uwagę, że dziś jest więcej męczenników chrześcijańskich niż było ich w starożytności. Petrosillo zastrzegła się, że bardzo trudno jest podać dokładną liczbę prześladowanych, ale - dodała - "z pewnością możemy przytoczyć bardzo liczne epizody i straty". Wymieniła w tym kontekście pięciu kapłanów zamordowanych niedawno w Republice Środkowoafrykańskiej w czterech różnych atakach i 7 duchownych zabitych w tym roku w Meksyku. Podczas ataku na kościół w Nigerii w kwietniu br. zginęło dalszych dwóch księży. W tym najludniejszym kraju Czarnej Afryki tylko w ciągu pierwszych 5 miesięcy br. islamiści narodowości Fulani zamordowali prawie 500 chrześcijan. 2 listopada w wyniku zamachu w Egipcie śmierć poniosło 11 pielgrzymów chrześcijańskich udających się do sanktuarium w Minii. Na pytanie o los Asii Bibi, zwolnionej z więzienia w Pakistanie po prawie 10 latach, co była jedną z nielicznych dobrych wiadomości z tej dziedziny w tym roku, rozmówczyni rozgłośni papieskiej oświadczyła, że ta mężna kobieta nadal przebywa w swoim kraju. "Wszyscy mieliśmy nadzieję, że wreszcie, gdy została ona oficjalnie zwolniona 31 października i wyszła z więzienia 8 listopada, jej niekończąca się tragedia została ostatecznie zamknięta. Ale niestety nadal znajduje się ona jeszcze w Pakistanie i jest chroniona" - stwierdziła Petrosillo. Wyraziła przy tym nadzieję, że Asia Bibi będzie mogła jak najszybciej opuścić ten kraj, dodając jednocześnie, że jej dwie córki nie mają ochrony i musiały kilkakrotnie zmieniać miejsce zamieszkania.

Rozmówczyni Radia Watykańskiego wskazała ponadto, że tam, gdzie mniejszości chrześcijańskie są prześladowane, najbardziej poszkodowane są kobiety i dzieci, a rok bieżący to potwierdza. W różnych krajach chrześcijanki cierpią podwójnie - za wiarę i jako kobiety nierzadko są porywane, gwałcone i zmuszane do małżeństw wbrew swojej woli. Do szczególnie wielu takich przypadków dochodzi znów w Pakistanie, w którym co roku co najmniej około tysiąca młodych wyznawczyń Chrystusa a także hinduizmu pada ofiarami tego rodzaju zbrodni. Jedną z ostatnich była kilka miesięcy temu 12-letnia dziewczynka. Według M. Petrosillo podobna sytuacja występuje też w Egipcie, gdzie ofiarami padają dziewczęta koptyjskie. Dotyczy to również dzieci - podkreśliła rzeczniczka PKwP. Zwróciła uwagę, że w tej sytuacji ogromne znaczenie mają działania Kościoła katolickiego, który zarówno ujawnia takie fakty przed całym światem, jak i stara się uwrażliwić na nie osoby stojące z dala od chrześcijaństwa. Powołała się przy tym na świadectwo pewnej zakonnicy z Libanu, zajmującej się uchodźcami chrześcijańskimi z Syrii. Pod wpływem jej zaangażowania pewien muzułmanin, dotychczas wrogo nastawiony do chrześcijan, zaczął jej pomagać. Ważną rolę odgrywa tu także osobiste świadectwo prześladowanych chrześcijan, gotowych przebaczać swym prześladowcom - jak św. Szczepan. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej podała przykład Rebekki Bitrus, porwanej i zgwałconej przez nigeryjskich islamistów z Boko Haram, która miała nawet dziecko z jednym z porywaczy. Zapewniała ona wielokrotnie, że nie żywi nienawiści do tego mężczyzny i że przebaczyła mu.

 

 Tadeusz Płużański na łamach "Gazety Polskiej" komentuje wytyczne Związku Nauczycielstwa Polskiego, opublikowane w "Głosie Nauczycielskim", dotyczące świętowania Bożego Narodzenia i dekoracji świątecznych w szkole. Zaleca się w nim zajęcia integracyjne wokół tematyki Zimy i Nowego Roku zamiast świętowania oraz dekoracje płatków śniegu i szyszek zamiast szopki. Płużański uwrażliwia czytelników, że w tym samym piśmie promowana była akcja "Tęczowy piątek."

 

Gość Niedzielny: Nie wyrzucaj [Anna Leszczyńska-Rożek]  

Według raportu FAO z 2013 r. na świecie marnowana jest taka ilość żywności, która pozwoliłaby przeżyć wszystkim mieszkańcom Polskim przez 66 lat. Jako najczęściej wymieniane powody wyrzucania jedzenia respondenci wymieniają przegapienie terminu przydatności do spożycia i zbyt duże zakupy. Warto wprowadzić kilka modyfikacji do naszych gospodarstw domowych, które ograniczą ilość marnowanego jedzenia. Dobrze zastanowić się nad tym problemem przed zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia, kiedy planujemy zakupy.

 

Włochy: rząd za szopkami bożonarodzeniowymi w szkołach  

Członkowie włoskiego rządu opowiadają się za krucyfiksami i bożonarodzeniowymi szopkami w klasach lekcyjnych.

"Krucyfiks jest dla mnie symbolem naszej historii, naszej kultury, naszych tradycji"- powiedział minister edukacji Marco Bussetti podczas przemówienia w Rzymie do Stowarzyszenia Szkół Katolickich. "Nie mogę sobie wyobrazić, że powoduje to problemy w naszych salach szkolnych, wręcz przeciwnie, może pomóc dzieciom myśleć o naszej historii" - powiedział minister.

Kiedy szkoła w Terni nie pozwoliła na umieszczenie tradycyjnej szopki z szacunku dla dzieci innych kultur, minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Salvini określił ten krok jako "idiotyzm". "Nie chodzi tylko o religię, chodzi o historię, korzenie, kulturę. Nie poddam się" - napisał minister na Facebooku.

Z kolei Valeria Alessandrini, przedstawicielka włoskiej partii "Liga Północna" również zaprotestowała publicznie wobec decyzji szkoły w Terni. Wskazała na znaczenie rodzimej kultury dla wolnego społeczeństwa. "Tylko jeśli Włochy uszanują własne tradycje, to na tej podstawie będzie można wyjaśnić innym, że także każdy inny może praktykować swoją wiarę. Jednocześnie oczekuje się, że szanowana będzie historia i kultura kraju, w którym się żyje" - napisała. Wyraziła nadzieję, że dzieci i młodzież będą mieli okazję przeżywać Boże Narodzenie w jego pięknie i znaczeniu wraz ze swoimi przyjaciółmi i rodzinami. Krytycznie wskazała na "działające od lat siły, które domagają się usunięcia wszystkich chrześcijańskich symboli z włoskich szkół, aby szanować inne kultury".

 

 

Prezydent Filipin: zabić bezużytecznych biskupów  

„Ci wasi biskupi, pozabijajcie ich. Nie służą oni żadnemu celowi. Jedyne, co robią, to krytykują” – to słowa prezydenta Rodrigo Duterte, którego autorytarne rządy od 2016 r. spowodowały już na Filipinach setki ofiar.

W środę w Malacañang filipiński prezydent nawoływał do zabijania „bezużytecznych” biskupów. Natomiast w swoim kolejnym przemówieniu, podczas wręczania nagród dla najlepszych pracowników w kraju, stwierdził, że większość księży to homoseksualiści, więc nie mają oni prawa pouczać go o moralności. Nie są to pierwsze tego typu wypowiedzi. W czerwcu bowiem ściągnął na siebie falę krytyki po tym, jak nazwał Boga katolików „głupim”. „Mój ma znacznie więcej zdrowego rozsądku” – dodał Duterte, który założył swój własny kościół.

Katolicka Konferencja Biskupów Filipin pomija prezydenckie rozgrywki milczeniem, aby „nie dolewać oliwy do ognia”. „Nasze komentarze mogłyby jedynie pogorszyć sytuację” – powiedział ks. Jerome Seciliano, zajmujący się sprawami publicznymi przy filipińskim episkopacie. Hierarchowie znaleźli się na celowniku Duterte ze względu na krytykę jego polityki antynarkotykowej, która zakłada mordowanie sprzedających lub posiadających niedozwolone substancje, bez uprzedniego postawienia winowajców przed sądem. W lutym Międzynarodowy Trybunał Karny oskarżył Rodrigo Duterte o śmierć prawie 4 tys. osób. W przemówieniu do żołnierzy prezydent powiedział wtedy, że jeżeli w kraju pojawią się przedstawiciele ONZ badający stan praw człowieka, wojsko może rzucić ich na pożarcie krokodylom.

 

 

W Medjugorie powstanie nowa kaplica adoracji  

W Medjugorie powstanie nowa Kaplica Adoracji Najświętszego Sakramentu, która ma pomieścić ponad 200 osób. Jej zaprojektowanie powierzono Mariuszowi Drapikowskiemu, autorowi m.in. ołtarzy adoracji tworzących projekt „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”. - Głównym celem jest odpowiedź na potrzeby wzrastającej liczby pielgrzymów, dla których obecna infrastruktura jest niedostateczna i nie funkcjonalna – powiedział abp Henryk Hoser, wizytator apostolski w Medjugorie.

- Rokrocznie do Medjugorie przybywa ok. 2,5 mln osób z całego świata. Wielu pielgrzymów bardzo chętnie korzysta z możliwości adoracji. Obecna kaplica jest niezwykle mała, może bowiem pomieścić zaledwie ok. stu osób. Poza tym, nie ma możliwości na nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu, ponieważ w godzinach porannych odbywają się tam Msze św. w różnych językach w zależności od grupy pielgrzymów. W związku z tym wystawienie ma miejsce tylko w godzinach popołudniowych. Z kolei w głównym kościele godzinna adoracja odbywa się cztery razy w tygodniu po Mszy św. wieczornej – tłumaczy abp Hoser. W odpowiedzi na rosnącą liczbę pielgrzymów i potrzebę miejsca na modlitwę postanowiono zbudować nową kaplicę, a z czasem również zadaszenie nad esplanadą za kościołem. – W miesiącach letnich w czasie adoracji wszystkie miejsca są zapełnione. Dotyczy to nie tylko kościoła ale także zewnętrznej esplanada, która może pomieścić 8 tys. miejsc siedzących i 2 tys. stojących. Niestety zimą temperatury są zbyt niskie, by celebrować liturgię na zewnątrz, a latem sięgają nawet do 45 stopni Celsjusza, co nie sprzyja pielgrzymkom – zaznaczył bp Hoser. Projekt Kaplicy Adoracji powierzono Mariuszowi Drapikowskiemu, autorowi projektu „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”. – Kilka lat temu przekazał on kaplicy w Medjugorie monstrancję, która ukazuje Matkę Bożą jako żywą monstrancję. Obecnie pracuje on na zaprojektowanie ołtarza adoracji i współgrającego z nimi kształtu i wyrazu artystycznego całej kaplicy – poinformował arcybiskup.

Największą grupę pątników w Medjugorie stanowią Polacy, a następnie Włosi. Licznie przybywają również Hiszpanie, Francuzi oraz Niemcy. Są także grupy z Azji m.in. Koreańczycy, którzy zadziwiają swoją wiarą. Drogę Krzyżową na górę na Krizowac doprawiają na boso – dzielił się abp Hoser. Obecnie w Medjugorie posługują kapelani stali dla języka polskiego, włoskiego i angielskiego. Brakuje natomiast kapłanów dla pielgrzymów mówiących językiem niemieckim i hiszpańskim, mimo że duchowość Medjugorie jest niezwykle popularna chociażby w Ameryce Łacińskiej – zwrócił uwagę abp Hoser.

 

 

Episkopat Polski za zgodą watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa erygował Ogólnopolskie Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń, czyli tzw. seminarium "35+". Episkopat uznał za „znak czasu” wzrastająca liczbę mężczyzn, którzy wyrażają chęć życia w kapłaństwie w późniejszym wieku. Celem tego międzydiecezjalnego seminarium stało się zatem przygotowanie do sakramentu święceń kandydatów, którzy ze względu na wiek wymagają odrębnego toku formacji. Kandydatami do tego seminarium mogą być także wdowcy. Formacja seminaryjna starszych kandydatów rozpoczyna się tzw. rokiem propedeutycznym. Ten etap służy rozeznaniu powołania i wprowadzeniu w życie duchowe. Dalsza formacja trwa 5 lat i przebiega zgodnie ze wskazaniami Stolicy Apostolskiej oraz „Zasadami formacji kapłańskiej w seminariach duchownych w Polsce”. Pierwszy rok formacji w seminarium "35+" (październik 2014) rozpoczęło dziewięciu kandydatów z pięciu diecezji.

 

Pakistan: 187 chrześcijan więzionych po oskarżeniu o bluźnierstwo  

Według źródeł kościelnych w Pakistanie nadal w więzieniach przebywa wielu chrześcijan oskarżanych o bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. - W więzieniach jest 187 chrześcijan oskarżanych o bluźnierstwo - powiedział dyrektor Centrum Pokoju w Lahore, dominikanin o. James Channan, podczas wizyty w Niemczech. Wśród nich jest katolickie małżeństwo, któremu podobnie jak pakistańskiej chrześcijance Asi Bibi grozi kara śmierci.

Małżonkowie to Safqat i Shagufta Bibi, którzy nie są spokrewnieni z Asią Bibi. - Przebywają oni w celi śmierci w dwóch różnych więzieniach - powiedział o. Channan. Zostali oni oskarżeni o przesyłanie krótkich wiadomości SMS-owych z uznawanymi za bluźniercze tekstami. Ich zdaniem zarzuty są fałszywe. - Potrzebują oni pomocy, aby wydostać się z więzienia - powiedział o. Channan, który wziął udział w prezentacji we Frankfurcie nad Menem 14. raportu na temat wolności religijnej, przedstawionego przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Według raportu PKWP, który został przedstawiony w zeszłym tygodniu na konferencji prasowej w Rzymie, 61 proc. wszystkich ludzi na świecie żyje w krajach, które nie szanują wolności religijnej. Dotyczy to nie tylko chrześcijan. - Tam, gdzie chrześcijanie są uciskani i prześladowani, inne wspólnoty religijne prawie zawsze są szykanowane i prześladowane - powiedział Berthold Pelster, ekspert ds. praw człowieka w niemieckiej sekcji PKWP. Dotyczy to na przykład Chin, Indii i Pakistanu, gdzie "nadużycie prawa dotyczącego bluźnierstwa dotyka nie tylko chrześcijan, ale także muzułmanów". W Pakistanie, gdzie 96 proc. populacji stanowią muzułmanie, jest 1,8 proc. chrześcijan. Chociaż Pakistan jest państwem islamskim, konstytucja gwarantuje wolność religijną - przypomniał o. Channan. Pomimo sytuacji mniejszościowej, chrześcijanie mają równe prawa z innymi. Mogą wydawać Biblię lub Katechizm, budować kościoły i prowadzić swoje stacje telewizyjne i radiowe. Od 50 lat podejmowane są różne inicjatywy dialogu między chrześcijanami i muzułmanami w celu przeciwdziałania islamskiemu ekstremizmowi. Przykładem jest Centrum Pokojowe założone w Lahore w 2010 r.

 

 

Nasz Dziennik: Nie bądźmy bierni [prof. Mieczysław Ryba]  

"Gdyby jeszcze kilkanaście lat temu ktoś Polakom zakomunikował, że w polskich szkołach będą się odbywać "tęczowe piątki", nikt by nie uwierzył" - pisze prof. Mieczysław Ryba w tekście dla "Naszego Dziennika". Jego zdaniem, błędem jest naiwne myślenie, że ideologia, która zdominowała zachodnioeuropejską przestrzeń publiczną, nas ominie. Wszystko zaczyna się bowiem niewinnie. Mówi się o tolerancji wobec osób o odmiennych tzw. orientacjach seksualnych. Później organizowane są "tęczowe marsze", dalej "tęczowe lekcje" w szkołach, wreszcie nachalna propaganda homolobby w mediach, w instytucjach kultury, na uczelniach. "Końcem tego procesu są zmiany w prawie zrównujące związki jednopłciowe z małżeństwami heteroseksualnymi" - czytamy w artykule. Według profesora Ryby, homoterror w Polsce dopiero się rozwija. Jest on testowany choćby na krytykach tzw. marszu równości, który przetoczył się po ulicach Lublina. "To dlatego rewolucjoniści zażądali wyrzucenia z pracy wojewody lubelskiego prof. Przemysława Czarnka. Uderzyć w liderów oporu i zastraszyć pozostałych – oto cele aktywistów seksualnej rewolucji" - pisze uczony.

5. rocznica bombardowania Watykanu  

Dzisiaj przypada 75. rocznica bombardowania Watykanu. 5 listopada 1943 r. o godz. 20.05 na południowe skrzydło Ogrodów Watykańskich spadło pięć bomb. Na szczęście nie było rannych ani zabitych. Uszkodzona została stacja kolejowa, laboratorium mozaik oraz Pałac Gubernatoratu.

Przez wiele lat bombardowanie było owiane tajemnicą. W 2010 r. ukazała się książka poświęcona temu tragicznemu wydarzeniu. Wynika z niej, że celem bombardowania było Radio Watykańskie.

Jej autor Augusto Ferrara mówi, że "był to odizolowany przypadek ataku. Celem było Radio Watykańskie. Sam Mussolini potępił ten atak. Bombardowanie zorganizował jeden faszysta, który wziął niewielki samolot z Viterbo. Wcześniej kilkakrotnie przeleciał nad Watykanem, aby dobrze się zorientować gdzie jest Radio. Chciał w ten sposób wyciszyć te przesłania, które docierały z Radia Watykańskiego na zewnątrz, w tym do Włochów, którzy walczyli z niemiecką okupacją Rzymu”.

 

Polityka: Hoser w Medjugorje  

Tygodnik "Polityka" odnotowuje wyjazd abp. Henryka Hosera do Medjugorje. Jak czytamy w "Polityce", abp Hoser od maja jest papieskim wizytatorem w Medjugorije a jego wyjazd związany jest z koniecznością dopilnowania opieki duszpasterskiej nad pielgrzymami. W artykule czytamy, że Kościół nie zajął dotąd oficjalnego stanowiska wobec objawień Matki Bożej w Medjugorje. Papież Franciszek podkreślił jednak, że Medjugorje zasługuje na opiekę duchową i wsparcie. Abp Hoser zaś przyznał, że za cud uznaje liczne nawrócenia pielgrzymów odwiedzających to miejsce.

Człowiek bezprawny” – 65. rocznica uwięzienia kard. Wyszyńskiego  

„Człowiek bezprawny” - tak kard. Stefan Wyszyński nazywał sam siebie w czasie trzyletniego internowania. 25 września mija 65 lat od jego aresztowania. Komuniści więzili go w Rywałdzie, Stoczku Warmińskim, Prudniku na Śląsku Opolskim i Komańczy w Bieszczadach.

Był późny piątkowy wieczór 25 września 1953 roku. Zmęczony prymas wrócił do rezydencji na ul. Miodowej po uroczystościach ku czci bł. Władysława z Gielniowa i od razu udał się na spoczynek. Pół godziny później do jego pokoju zapukał kapelan ks. Hieronim Goździewicz z informacją, że „jacyś panowie” dobijają się do bramy. – O tej porze? – zdziwił się prymas i tknięty przeczuciem, a może już pewnością wstał, ubrał się i kazał wpuścić „gości”. Schodząc z piętra na parter zapalił wszystkie światła – niech Warszawa wie, co dzieje się w domu prymasa. W tym samym czasie inna grupa „gości” przeskoczyła przez mur okalający pałac i natknęła się na sekretarza prymasa bp. Antoniego Baraniaka. – Ci panowie chcieli strzelać – relacjonował później kard. Wyszyńskiemu. – Szkoda, że nie strzelali, wiedzielibyśmy, że to napad, a tak to nie wiemy, co sądzić o tym nocnym najściu – odpowiedział prymas.

W ciągu następnych kilkunastu minut cel wizyty się wyjaśnił. Jeden z oficerów wyciągnął z teczki dokument Rady Ministrów, który nakazywał prymasowi opuścić miasto i zamieszkać w wyznaczonym miejscu oraz zakazywał mu wszelkich czynności związanych z piastowanym urzędem. „Czytałem – napisał później – by nie zaogniać napiętej sytuacji”. Po północy z różańcem i brewiarzem w ręku siedział już w samochodzie, który eskortowało sześć innych aut. „Po drodze nie mogłem odczytać żadnych drogowskazów”. Dniało, gdy konwój zatrzymał się na północnym przedmieściu Grudziądza, by chwilę później zawrócić w kierunku Jabłonowa. Ludzie szli do pracy. „Przyjechaliśmy do Rywałdu. Było to miejsce mojego przeznaczenia” – zapisał prymas.

czytaj dalej…

Kard. Dziwisz: przed konklawe kard. Wojtyła był zanurzony w Bogu  

28 września mija 40. rocznica śmierci Jana Pawła I – papieża uśmiechu, którego pontyfikat trwał zaledwie 33 dni. O tym, jak wiadomość o odejściu Ojca Świętego przyjął kard. Karol Wojtyła, czy przeczuwał wynik konklawe, a także pierwsze chwile po wyborze metropolity krakowskiego na papieża wspomina w rozmowie z KAI jego najbliższy współpracownik i osobisty sekretarz, kard. Stanisław Dziwisz.

Jak się zachowywał Karol Wojtyła tuż po tym, jak ogłoszono, że został papieżem? „Uderzył mnie spokój Ojca Świętego. Na jego barki złożone zostało olbrzymie brzemię odpowiedzialności za losy Kościoła, a on nie skupiał się ani na tym, ani na towarzyszących niezwykłemu wydarzeniu emocjach, tylko od razu zabrał się do pracy. Miał do przygotowania homilię, którą następnego dnia wygłosił do kardynałów i całego Kościoła na zakończenie konklawe. Podjął nowe obowiązki jakby nigdy nic” – mówi jego dawny sekretarz.

„Ten spokój był zresztą charakterystyczną cechą Jana Pawła II. On wiedział, że wszystko jest w Bożych rękach i ta pewność była źródłem jego siły i pokoju ducha. Wszystkie problemy rozwiązywał przed Najświętszym Sakramentem i tego uczył swoich współpracowników. Gdy kardynałowie nie wiedzieli, jak rozstrzygnąć sporne kwestie, proponował, by zastanowili się, co na ich miejscu zrobiłby Jezus Chrystus. I zawsze radził, by szukali rozwiązań w modlitwie. Był najlepszym przykładem na to, że jest to sprawdzona i skuteczna metoda” – opowiada kard. Dziwisz.

 

 

• "Dziennik Polski" drukuje zapis wywiadu Roberta Mazurka z RMF FM z bp. Mirosławem Milewskim. Na pytanie, czy Kościół przechodzi obecnie kryzys hierarcha stwierdził, że Kościół żyje od kryzysu do kryzysu. "To kroczenie od kryzysu do kryzysu, to jest tak naprawdę kroczenie od Wielkanocy do Wielkanocy" - powiedział kapłan.

Nasz Dziennik: Cicha inwazja [Beata Falkowska]  

Z Beata Falkowska w tekście dla "Naszego Dziennika" pisze o zagrożeniach wynikających z praktykowania jogi. "Badacze zagrożeń duchowych przestrzegają, że jest to praktyka wywodząca się z dalekowschodnich wierzeń, pełna koncepcji wrogich chrześcijaństwu. W hinduizmie czy buddyzmie uprawiana jest pod okiem guru, także z tego względu, że otwiera furtki do osiągania stanów paranormalnych" - czytamy w artykule.

Ks. prof. Andrzej Zwoliński, znawca zagrożeń duchowych, dodaje, że praktykowanie jogi jest wystąpieniem przeciwko 6. prawdzie wiary: "Łaska Boża jest do zbawienia koniecznie potrzebna". "W jodze człowiek ma zbawić się sam" – tłumaczy. "Wszystko, na co się otwieramy, pochodzi albo od Boga, albo od szatana. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, do kogo się zwracam, praktykując pogańskie wierzenia, czyli te, w których nie ma miejsca na Jezusa Chrystusa, na działanie Ducha Świętego" – ostrzega ks. Sławomir Kostrzewa, kulturoznawca. Znane są przypadki osób, które po tym, jak zaczęły praktykować jogę, doświadczyły ogromnych duchowych dręczeń i wymagały modlitwy egzorcysty.

Abp Szal: Kościół jest jak pociąg  

Jako pociąg i pasażerów, którzy mają różny stosunek do podróży zobrazował abp Adam Szal Kościół i chrześcijan. Metropolita przemyski przewodniczył w niedzielę 7 października Mszy św. z okazji 70-lecia parafii Munina koło Jarosławia.

Abp Szal zobrazował Kościół jako pociąg, który ma początek swojej podróży, cel do którego dąży i trasę, którą ma do pokonania. Tym początkiem podróży w życiu chrześcijanina jest chrzest św. Do dalszej drogi – jak mówił kaznodzieja – można mieć różny stosunek. Można być obserwatorem, który z wiaduktu przygląda się temu, jak pociąg przejeżdża. Można też przyjść na peron i nawet wsiąść do wagonu, ale tuż przed odjazdem z niego wysiąść. Zachodzi też ryzyko spóźnienia się na pociąg. - Można mieć religijność wiaduktową, to znaczy ktoś parzy na to, co się dzieje na płaszczyźnie wiary z góry, nawet pozdrawia tych, którzy dążą do doskonałości, którzy chcą być świętymi, ale nic poza tym. Można mieć także religijność peronową: przyjść, popatrzeć, skrytykować, można szukać różnych niedoskonałości tego pociągu. Ale jeżeli nie wsiądziemy i nie będziemy solidnymi pasażerami, to nie dojedziemy do celu – mówił abp Szal.

– Można mieć także religijność człowieka, który się spóźnia, mówiąc: ja jeszcze mam czas; gdy będę starszy, zacznę chodzić do kościoła, chwycę za różaniec, nadrobię wszystkie zaległości. Nie zawsze da się zdążyć do takiej ewentualności – przestrzegał kaznodzieja. Celem Kościoła jest gromadzenie ludzi wokół Chrystusa we wspólnocie wiary. Zwrócił uwagę, że parafia jest wspólnotą, która powinna się cały czas doskonalić, „słuchać Słowa Bożego, karmić się Ciałem Chrystusa i korygować swoją życiową drogę”. – Oby nie było wśród nas kogoś, kto będzie szkodził tej podróży, jak na przykład chuligan, który rzuca kamieniem w przejeżdżający pociąg i stwarza zagrożenie dla maszynisty i pasażerów – powiedział. – Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za tę wspólnotę – dodał.

 

„BibNasz Dziennik: Konfesjonał świata [wywiad z abp. Henrykiem Hoserem]  

"Nasz Dziennik" publikuje wywiad Beaty Falkowskiej z wizytatorem apostolskim dla parafii w Medjugorie, abp. Henrykiem Hoserem. W rozmowie hierarcha mówi na temat swojej pracy na rzecz rozwoju duszpasterstwa w Medjugorie oraz o ogromnym zainteresowaniu ze strony pielgrzymów, jakim cieszy się to miejsce. "Do Medjugorie przyjeżdża rocznie blisko 2,5 mln osób z co najmniej 80 państw. Mamy wielu pielgrzymów spoza Europy – jest dużo Amerykanów, Azjatów: Japończyków, Koreańczyków, Wietnamczyków. W czasie tegorocznego festiwalu młodych śpiewał chór złożony z chórzystów z 22 państw świata, na początku i na końcu festiwalu odbyła się defilada jak na olimpiadzie ze sztandarami przedstawicieli 72 państw. To pokazuje skalę tego, z czym mamy tu do czynienia" - wyjaśnia arcybiskup.

=>Por. Nasz Dziennik: Misja Maryi [Beata Falkowska]/ Pięć Kamieni [Sławomir Jagodziński]/ Maryja przemienia życie [Beata Falkowska]

Biblia Audio” ukończona. Powstało 113 godzin nagrania  

Realizator "Biblii Audio" Krzysztof Czeczot zapoznał biskupów obradujących na zebraniu plenarnym w Płocku z ukończonym właśnie niezwykłym projektem - słuchowiskiem radiowym opartym na Biblii Tysiąclecia. W liczących 113 godzin nagraniach wzięli udział m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak i naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

Realizacja "Biblii Audio" rozpoczęła się w 2015 r. Nie jest to zwykły audiobook, ale słuchowisko radiowe, efektowne i przystępne dla każdego odbiorcy, z własną muzyką i dźwiękami tła. Do nagrań wykorzystano V wydanie Biblii Tysiąclecia z 1965 r., traktowane jako źródło niekiedy już zanikającej polszczyzny. Słuchowisko zawiera całość Pisma Świętego, poza tekstami narratora. Jest to pierwsza dźwiękowa adaptacja najważniejszej księgi w dziejach świata, zrealizowana na taką skalę. W realizację włączyła się czołówka polskich gwiazd małego i dużego ekranu, m.in.: Jerzy Trela (Bóg), Adam Woronowicz (Jezus Chrystus), Krystyna Janda (narratorka w Ewangelii wg św. Mateusza), Małgorzata Kożuchowska (narratorka w Ewangelii wg św. Jana), czy Wojciech Malajkat (narrator w Apokalipsie). W projekt zaangażowali się prymas Polski abp Wojciech Polak oraz naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Ekipa realizacyjna była m.in. w Izraelu, by tam odnaleźć „biblijne dźwięki” i za ich pośrednictwem przenieść słuchaczy w sam środek opowiadanych historii. Całe słuchowisko to ponad 113 godzin audio w wykonaniu 480 głosów. W wersji elektronicznej jest to blisko 7 GB danych w formacie mp3.

Zdaniem realizatorów, słuchowisko powstało dla wszystkich, którzy chcą po nie sięgnąć: dla ludzi, którzy wierzą w Boga, i dla tych, którzy są dalej od nauczania Kościoła, a także dla wyznawców innych religii czy osób niewierzących. Realizatorem projektu była firma Osorno należąca do aktora i reżysera Krzysztofa Czeczota. Zajmuje się ona realizacją audiobooków, słuchowisk radiowych oraz reklam. Do jej najgłośniejszych projektów należą takie audiobooki jak "Krzyżacy”, „Karski”, „Gra o Tron” czy „Blade Runner”. "Biblia Audio" nie jest inicjatywą kościelną, ale wspólną produkcją ekipy Krzysztofa Czeczota i Wydawnictwa Pallotinum. Projekt otrzymał imprimatur przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. Nie był jednak wspierany finansowo przez żadną kościelną instytucję. Środki na jego realizację pochodziły od darczyńców.

 

Polityka: Hoser w Medjugorje  

Tygodnik "Polityka" odnotowuje wyjazd abp. Henryka Hosera do Medjugorje. Jak czytamy w "Polityce", abp Hoser od maja jest papieskim wizytatorem w Medjugorije a jego wyjazd związany jest z koniecznością dopilnowania opieki duszpasterskiej nad pielgrzymami. W artykule czytamy, że Kościół nie zajął dotąd oficjalnego stanowiska wobec objawień Matki Bożej w Medjugorje. Papież Franciszek podkreślił jednak, że Medjugorje zasługuje na opiekę duchową i wsparcie. Abp Hoser zaś przyznał, że za cud uznaje liczne nawrócenia pielgrzymów odwiedzających to miejsce.

Rzym: kongres mariologiczny o objawieniach  

W Rzymie odbywa się międzynarodowy kongres o objawieniach. Prezes Papieskiej Akademii Mariologicznej zwraca uwagę, że w ostatnim czasie Kościół na nowo docenia objawienia. Choć nie są one konieczne do zbawienia, to jednak są to dary Boga, którymi nie powinno się gardzić.

Objawienia potwierdzają, że Bóg nas nie opuścił, jest obecny pośród swego ludu i tę bliskość okazuje również w sposób nadprzyrodzony, najczęściej za pośrednictwem Matki, którą jest Maryja – uważa o. Stefano Cecchin OFM, prezes Papieskiej Akademii Mariologicznej. W Rzymie odbywa się międzynarodowy kongres na temat objawień maryjnych. Jak zauważa o. Cecchin, Kościół odkrywa dziś na nowo wartość objawień. W okresie posoborowym w niektórych środowiskach katolickich zostały one zepchnięte na dalszy plan, pod pretekstem, że należy powrócić do prawdziwego, biblijnego wizerunku Matki Bożej. Dziś, jak podkreśla włoski franciszkanin, Kościół pełniej docenia doświadczenia mistyczne, widzi w nich specyficzny wkład Ludu Bożego. Stąd inicjatywa, by w Rzymie powstał ośrodek, który będzie się zajmował badaniem objawień. O. Cecchin apeluje też o większy szacunek względem objawień, zwłaszcza w wypadku, gdy Kościół nie uznał ich jednoznacznie za fałszywe.

"Myślę, że nasze serca powinny być trochę bardziej otwarte na te objawienia Boga – powiedział Radiu Watykańskiemu o. Cecchin. – Objawienia, które dokonują się w bardzo różny sposób, z uwzględnieniem też różnych kultur. Proszę zauważyć, i jest to bardzo piękne, że Maryja objawia się w różnych miejscach, w różny sposób. Ma inną karnację skóry, inną postawę, używa innego języka, dialektu. Zawsze dostosowuje się do danego ludu. Dlatego również i my, jako Kościół katolicki powinniśmy uszanować tę rzeczywistość Boga, który udziela nam tych darów. Oczywiście jeśli nie chcesz tego daru, możesz go nie przyjąć. Te dary nie są konieczne dla zbawienia. Ale zawsze są to dary, które Bóg nam daje. Nie powinno się nimi gardzić".

Ktoś zakładając na siebie pentagram czy pierścień Atlantów, zgłasza akces do świata demonicznego. To tak, jakby założył sobie na szyję tabliczkę z napisem: demonie, zapraszam cię do swojego wnętrza - pisze Robert Tekieli w artykule opatrzonym tytułem "Kult, nie kultura".

 

• Jak donosi "Nasz Dziennik", o ponad 2,5 tys. w stosunku do roku ubiegłego wzrosła liczba pielgrzymów przybywających na Jasną Górę. W tym sezonie pielgrzymkowym od końca kwietnia do 25 sierpnia dotarło na Jasną Górę 123,5 tys. pątników, a na odpust Matki Bożej Jasnogórskiej przybyło 33,5 tys. osób.

 

Nasz Dziennik: Sąd nakazał przeprosiny [media]  

W "Naszym Dzienniku" czytamy, że sąd nakazał spółce Wirtualna Polska Media SA zamieszczenie na portalach wp.pl i money.pl przeprosin o. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja. Mają one zawierać informację, że na portalu money.pl w lutym zeszłego roku pojawił się artykuł zawierający "nieprawdziwe informacje na temat majątku osobistego o. Tadeusza Rydzyka, osiąganych przez niego przychodów i zysków, przypisując mu posiadanie majątku o wartości ponad 55 mln zł, którego nie posiada, oraz że o. Tadeusz Rydzyk jest lub mógł być na liście 100 najbogatszych Polaków". Spółka musi przeprosić za dopuszczenie do publikacji obraźliwych komentarzy pod tym artykułem.

 

Nasz Dziennik: Z misją wizytatora  

- W Medjugorie ludzie odkrywają Maryję, jako najbardziej pewną i bezpieczną drogę prowadzącą do Jezusa - podkreśla abp Henryk Hoser SAC. Hierarcha rozpoczyna właśnie misję wizytatora apostolskiego przy najbardziej znanym sanktuarium Bośni i Hercegowiny. Jak czytamy, abp Hoser dostrzega chrystocentrczny charakter kultu związanego z sanktuarium - W centrum znajduje się Msza św., adoracja Najświętszego Sakramentu, masowe przystępowanie do sakramentu pojednania, a także odmawianie Różańca i odprawianie Drogi Krzyżowej – wylicza abp Henryk Hoser.

Emerytowany ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej został mianowany wizytatorem apostolskim o charakterze specjalnym dla parafii w Medjugorie 31 maja tego roku, na czas nieokreślony. Jest to kontynuacja misji wysłannika specjalnego Stolicy Apostolskiej dla parafii Medjugorie, którą Ojciec Święty powierzył polskiemu arcybiskupowi 11 lutego 2017 r.

 

• Jak dowiadujemy się z lektury "Sieci" w Holandii ponad 40% dzieci w ramach lekcji uczestniczy czynnie w modlitwach prowadzonych w meczetach. Zdaniem urzędników takie zachowanie sprzyja tolerancji w wielokulturowym społeczeństwie. Autorka artykułu Dorota Łosiewicz zastanawia się jednak, kiedy w ramach asymilacji muzułmanie zaczną się modlić w kościołach.

 

GUS: w Polsce jest prawie 33 mln katolików  

Do Kościoła rzymskokatolickiego należy w Polsce 32 mln 910 tys. 865 wiernych. Wyznawców prawosławia jest 504 tys. a luteran 61 tys. - wynika z danych zawartych w Małym Roczniku Statystycznym Polski 2018. Publikacja Głównego Urzędu Statystycznego za rok 2017 prezentuje także najnowsze informacje liczbowe na temat mniejszych związków wyznaniowych.

Mały Rocznik Statystyczny Polski 2018 gromadzi dane zgodnie ze stanem na koniec 2017 roku. Według publikacji GUS, do Kościoła rzymskokatolickiego należy w Polsce 32 mln 910 tys. 865 wiernych w 10 tys. 263 parafiach. Duchownych jest 30 tys. 807, w tym 64 księży Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego.

Kościół greckokatolicki (obrządek bizantyjsko-ukraiński) liczy 55 tys. wiernych, 126 parafii i 84 duchownych. Kościół ormiański (obrządek ormiański) ma 670 wiernych, trzech duchownych i trzy parafie. Z kolei Kościół neounicki (obrządku bizantyjsko-słowiańskiego) liczy 124 wiernych skupionych w jednej parafii i z jednym duchownym.

Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny liczy 504 tys. 400 wiernych, ma 472 duchownych i 248 parafii. Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP liczy z kolei 61 tys. 270 wiernych skupionych w 133 parafiach i ma 197 duchownych. Spośród innych większych Kościołów i wspólnot wyznaniowych Rocznik Statystyczny 2018 wymienia także Kościół Zielonoświątkowy w RP (23 tys. 984 wiernych, 368 duchownych, 244 zbory), Kościół Starokatolicki Mariawitów w RP (22 tys. 849 wiernych, 27 duchownych, 36 parafii).

Rocznik informuje także, że w Polsce żyje m.in. 118 tys. 774 Świadków Jehowy, 773 członków Muzułmańskiego ZWiązku Religijnego w RP, 1695 mormonów i 2008 buddystów.

Publikacja zlicza także członków wielu innych mniejszych związków wyznaniowych zarejestrowanych w Polsce, jak szyici (funkcjonuje w Polsce jako Islamskie zgromadzenie Ahl-ul-Bayt), wyznawcy Kryszny czy tzw. wolni badacze Pisma Świętego.

 

 


 

  

 

 

 

  

 

 

Aktualizacja strony: 20 marca 2019 12:42 

Sobotnie spoykania Maryjnegio